Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
I poky ljudy zrywajut zarpłaty i honorary
My wypyły po szist pyw i zawysajem po barach
Polityka naszi mizky sohodni zowsim ne paryt
My wypyły po szist pyw i zawysajem po barach
Hawryk:
Ne wypywaju prosto tak – u mene wyszczi cili
Szukaj mene de tremor ruk, boduny i łycja bili
Dywysja chto sydyt za szostym kuchłem pywa
Joho zdajut szyroki sztany nu i roża szczasływa
I szczo ne kożna hodyna – win znyszczuje dwa bokały
Win z druzjamy rjatuje ditok, szczoby ti ne buchały
Zdorowyj sposib ałkoholju bez cyharok i kawy
Ce jak benzyna dlja ljudej – my jiji pałym, pałym
Koły my w pabi – dym tam, pywo tam
Nadwori nicz ta szcze ne czas po chatam
Ja p’ju, a mij bratan, perewertajuczy kawu,
Barmena prawoju nohoju widprawljaje w nokaut
Stojit, rukamy machaje nad tiłom neprytomnym
Ja pidnimajuczys każu – pora do domu nam
My dwoje w chłam, naspiwujuczy ta-ra-ram
Perewertajemo stoły i premo po chatam
Pryspiw
Sysz:
Szpak za zdorowyj sposib żyttja
Aktywnyj widpoczynok, ałkoholne zabuttja
Pislja pywa ta biłeńkoji pyttja
Mozok, jak kutja – w poszukach wbyralni dlja ridyny złyttja
Za bokałom wsi ljudy brattja, a baby – sestry
Szpakujmosja! – horłanjat bez orkestru
Szukaje Tarasa z hitaroju, znachodyt Hawryka
W horljanku lljetsja ałkoholju rika
Medowyk ne duże ljubyt ci momenty
Koły Stepan Iwanowycz staje pywnych klijentom
Załyszaje zarpłatnju i za kwartyru rentu
A zranku pid czas seksu wrubaje Fyfti Centa
Pryspiw