Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Mow zirku jasnu u neba rozmaji,
Zustriw ja Tebe u krasi nezriwnjannij,
Na kolina prypaw, zastyh u błahanni.
Boże! Wrjatuj, oswjaty ce kochannja!
Boże! Pryjmy u hrichach pokajannja,
Daj meni sliw dlja duszi spowidannja,
Łjubow zrujnuwaty swjatu ja ne dam
Ni błudływym oczam, ni cynicznym słowam,
Sebe do ostanku ljubowi widdam,
Zbuduju ljubowi ja naszoji chram.
Zło i bidu, neszczastja i krow,
Wse widwedu – zbereżu ja ljubow,
Nas zbereżu wid zazdrisnych zmow.
Tobi ja powtorjuju znowu i znow
Słowa, szczo ne wmrut czerez sotni rokiw.
Słowa, szczo dlja Tebe u serci zberih,
Na kochannja wiwtar ja dolju pokław,
Nikomu joho i Tebe ne widdam.
Woda i krow, chołod i żar
Wse na Zemli je Bożyj dar.
Odyn zahubyw, inszyj znajszow,
Czerez rozłuky j trywohy
Do szczastja zemnoho dijszow.
Szczastja kochannja, szczastja ljubowi,
Szczastja bezkrajńoho nawit w rozmowi,
Szczastja, jakoho nichto szcze ne znaw
I za kotre kożen żyttja by widdaw.