Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zołoti łystja na dni –
Triumf perewedenych kolij
W period składnych mełancholij,
Nenacze powitrjani sny.
W temno-synju poru szepit, podych,
Nerozbirływi słowa,
Oczi – pohljad witru i niżni chwyli,
Rozpałeni usta...
Teper my ne znajem...
Pryspiw:
Kudy jdemo? – My ne znajem... (6)
Kudy my?..
Tisno miż ljudej,
B’je samotnist włuczno.
Mij ostannij rejs
Widłetiw tak szwydko.
Cja neskinczennja hra,
IQ duszi i tiła, znow
Ne wystaczaje sył zmyrytysja,
Szczob potim znow
Zapytaty samoho sebe:
Nu, nawiszczo ja ce roblju? (2)
Nawiszczo? – Ja ne znaju...
Pryspiw