Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tużno hrała czariwnaja skrypka,
Sumno zwuky w dałecziń nesłys,
Bidne serce u hrudjach boliło,
Slozy tycho kotyłysja wnyz.
Tam stojała zakochana para,
A pid nymy dryżała zemlja.
Bud zdorowa, diwczyno kochana,
U powstanci widchodżu wże ja.
I huknuła dałeko harmata,
A na stijci iz krisom striłec
Zhadaw weczir, kochanu diwczynu
J tiji slozy, szczo łyłysja wnyz.
Oj huknuła wże zbłyzka harmata,
Oj huknuła hucznisze wona.
Kris derżała ruka wże chołodna,
Ne trymałas płeczej hołowa.
Pokotyłas striłecka holiwka,
Pokotyłas ne persza wona,
Zemlju wkryły striłeckiji kosti,
Krow zrosyła batkiwski polja.
Tużno hrała czariwnaja skrypka,
Sumno zwuky w dałecziń nesłys.
Dalsze żdała diwczyna powstancja,
Ta ne żdaw wże diwczynu striłec.