Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tam, u Moskwi, u pałatach, u Kremli
Sydyt, mysłyt batko Stalin noczi j dni.
"Och ty, Łenin, mij sokołe, czom ty wmer,
Chto ż wrjatuje wid zahłady SSSR?
Och jak tjażko w Ukrajini panuwat!
Oj ne możu banderiwcjam rady dat".
Hej poczuw ce polskyj zradnyk Osubka,
Prylitaje iz Berutom do Kremlja.
"Batku Stalin, jasne sonce, sokolju,
Piszły meni specotdjeły i zbroju.
Och daj pomicz komunistam u Polszczi!
Wże rik lljetsja krow czerwona po Sjani".
"Hej rad by ja tobi, synku, pomicz dat,
A chto bude moju władu zachyszczat?
Oj ne splju ja wże bezpeczno u Kremli –
Worohiw ja maju wsjudy, szcze j w Moskwi..."
Daw dlja Polszczi zbroju, hroszi "starszyj brat",
Ta j wernuwsja toj Osubka duże rad.
Hej powstanciw, sławnych chłopciw smich bere –
Szcze piznajut Kremlja błazni, chto my je.