Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Diwczyno, hołubko, prysjad bilja mene,
Chaj tebe pryhornu szcze raz,
Nechaj pociłuju, obnjawszy wostannje,
Bo, może, zapłaczesz po nas?
Bo wże widchodżu ja na Wołyń z druzjamy,
Wsich nas tudy kłycze nakaz,
Szczob w UPA borotys za wolju Wkrajiny,
Do zbroji tam kłyczut wsich nas.
Na hori – mohyła, tryzub wwes – w praporach,
A chrest berezowyj – w kwitkach,
Try ławy powstanciw w tim hrobu herojiw
Prysjahu składajut wsi wraz.
A dzwony w dzwinyci wse hrajut, jak surmy,
Prysjahu powstansku nesut
Wid hir Kawkazu do sribnoho Sjanu.
Ce marszi bojowi na put.
Upała komanda – twerda i riszucza:
"Do zbroji, powstanci, wpered!"
A sonce krywawo ponad horu znjałos,
Sniżok szljachy stełyt na schid.
Wid’jichały druzi, po sełach zatychło,
Wertajut diwczata do chat,
Powstanskuju pisnju łysz witer donosyt:
"Z wesnoju my wernem do was".