Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Daruju tobi ja odneńku trojandu
Ja – bidnyj student i na bilsze ne maju
Stependiji nul, zarpłata mała
Toż moja kyszenja majże zowsim pusta
I ne możu tobi ja daruwaty maszyny
I na nicz znimaty dorohi kwartyry
Ta powir meni, ne u comu szczastja
Toż kraszcze posłuchaj moje ziznannja
Pryspiw:
Ty najkraszcza u switi
Ty moje sonce, ty moja zirka
Tebe budu kochaty najbilsze w usomu switi
Bud łaska, posłuchaj i na mene dywysja
Nu, ja ż proszu, nu, ty sjudy rozwernysja
Ty ż znajesz, tobi ja prawdu każu
I nikoły nijak ja tobi ne zbreszu
Ty myłe diwczysko, ty prosto czudowa
I ja wirju, szczo w nas bude wse kolorowo
Nas hrijut dołoni, nas hrije ljubow
I ce najdorożcze ja powtorjuju znow
Pryspiw