Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Daj nam Boże dobryj czas,
Jak u ljudyj, tak u nas,
Rozwodyty słusznu ricz,
W rewerendu wbraty Sicz,
Jasna ricz, taka Sicz
Bude temna jak ta nicz.
W nas toj dobryj siczowyk,
Szczo pokłoniw ne widwyk,
Parastasy najmaje
Radykaliw ne znaje.
Chot by j chruń – druh nam je
Bo ne dbaje za swoje.
Toj porjadnyj je u nas,
Chto szanuje nasz prykaz:
"Kłanjajs tomu, chto tja bje,
W nas tak Bohom dano je".
Tak w nas je, tak w nas je,
Ne dumaty pro swoje.
Jak nam "biskup" prykaz dast,
Musym jty chot by j w propast
I zawzjatyj bij westy,
Radykaliw szczob zmesty.
Bij westy, bij westy,
Radykaliw szczob zmesty.
A polityka u nas
Jde zwyczajno ne wse wraz,
Raz z kacapom, raz z ljachom,
Se ne je u nas hrichom.
Z kacapom i z ljachom
Nam bratatys ne hrichom.
A najlipsza dlja nas ricz
Pałamarska nasza Sicz;
W nij usi sja pomistjat,
Popy j djaky wsi, szczo chtjat.
Nema w nas łysz odnych,
Radykaliw prokljatych.
Pałamar w nas "koszowym",
Jak "osawuł" djak za nym,
"Sprawnyk j skarbnyk" dzwonari,
Starszi bratja "czetari".
Dzwonari j ljampari
J choruhow z popom w hori.
Chocz łedaczyj sej nasz szał,
Ta ne warta win pochwał –
No my musym tak ity
Do popiwskoji mety.
Musym jty w najmyty,
Do popiwskoji mety.