Nowitni hajdamaky

Wykonawca:

Autor tekstu: Іван Франко Autor muzyki: народна

ukrainian flag Większa czcionka | Mniejsza czcionka



Czy czuły wy, ljudy dobri, szczo to za pryznaky,
Szczo prychodjat w naszi seła jakis hajdamaky?
Ta ne tiji hajdamaky, szczo po lisi chodjat,
Ałe tiji hajdamaky, szczo prawdu howorjat.
Ta j ne tiji hajdamaky, szczo bjut i rubajut,
Ałe tiji hajdamaky, szczo za bidnych dbajut.

Oj wdaryły hajdamaky w hołosniji dzwony:
"Zbyrajtesja, bidni ljudy, wsi do oborony!
Bo to na nas nastupajut wełyki nawały,
Oj bo ż to my naszym panam na zawadi stały.
Ide na nas taja syła, szczo wse nas misyła,
Wid Bohdana do Iwana rizała j dusyła".

"Chotiła nas taja syła wzjaty w swoji ruky,
I sjakoji i takoji dobyrała sztuky.
Zrazu mowyt: "Daj, rusine, ostatnju rubatku,
Za te tobi na hołowku dam konfederatku".
Rusyn toho ne prynjawsja, wona jak ne krykne:
"Chocz zahynu, ne spoczynu, aż Rus z swita znykne".

A szczoby nam szwydsze buło try czwerty do smerty,
To chocze nam tiło j duszu na poroch rozterty.
"Zaberu wam waszu zemlju i lisy i riky,
Budete wy w swojim kraju żebraty na wiky.
Ta szcze toho meni mało! De budut zaribky,
Dam mazuram, dam chorwatam, a wam ani dribky.

Ta szcze j toho meni mało! Musjat waszi dity,
Waszi wnuky bez proswity w temnoti sydity.
Ta szcze j toho meni mało! Wtopczu was w kaljużu,
Na wes swit was jak "dzicz" rusku obpljuju j spapljużu.
Ta szcze j toho meni mało! Ja szcze j waszu duszu
Złomlju, spidlju, opohanju, do pokory zmuszu.

Zaberu wam waszu hidnist i poczuttja czesty,
I budete z rabskym smichom moji slidy mesty.
Nastawlju wam deputatiw z chruniwskoji łasky,
Widberu wam usi prawa, łyszu obowjazky.
Otak swoje panowannja utwerdżu jak kamiń,
Ta wid morża aż do morża na wik wikow amiń".

Udaryły hajdamaky w hołosniji dzwony:
"Czy czujete, ljudy dobri, tiji widhomony?
A jak może chto ne czuje, twerdu szkiru maje,
Bo ne słowom, ałe diłom woroh nam dijmaje.
A chto czuje, naj pracjuje ruk ne pokładawszy,
Bo szczo nyni zanedbajem, propało na zawsze.

I nichto naj ne zahoworyt: "Swojim Bohom pidu".
Jak wojaky na komandu stawajte do hlidu!
Bo słaboho, szcze j samoho, zakljuje j worona;
Łysz hromada, towarystwo joho oborona.
I nichto naj ne howoryt: "Obijdes bez mene".
Jak u brata horyt chata, j na twoju pożene.

I nichto naj ne howoryt: "Szczo meni nauka!"
Bo nauka – mudra sztuka, micnijsza wid buka.
Wona tobi w pitmi swityt i hrije u studiń,
Wona tobi w smutku wticha i praznyk u budeń.
Wona syła i bahactwo i byta doroha,
W nij pokrywdżenych opora, słabych peremoha.

I nichto naj ne howoryt: "Ja sobi bahatyj".
Anu ż kołys pryjde w bidnych szcze j chliba błahaty.
Nichto ne mow: "Ne bojusja! Szczo tam po triwozi!"
Bo j neboja wowky z’jidjat na bytij dorozi.

Trymajtesja, ljudy dobri, odnoji prysjahy!
Naj widważnyj bojazływym dodaje widwahy!
Naj rozumnyj nerozumnych na rozum nawodyt!
Naj bahatyj nemajuczym pomoże, ne szkodyt!

Tilky zradnyk, zaprodanec, pidłyza, pjanycja
Naj ne smije na porozi waszomu jawytsja!
Naj ne maje w nas prywitu, ni słowa poszany,
Poky szczyro ne pokajes, wid zła ne widstane.
A chto kajatsja ne chocze i w zlim dalsze packa,
To naj toho pobywaje pohorda hromadska".

Ot taki to hajdamaky skriz po kraju chodjat,
Ot take to wirne słowo wsim ljudjam howorjat.
A chto teje wirne słowo dobre w tjamci maje,
Toj za sebe j za wsju ridnu Ukrajinu dbaje.
Bo te słowo jak pszenycja, szczo diłamy zijde,
A z tych dił nam i Wkrajini kraszcza dolja pryjde.



Inne piosenki ze słowami: