Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Sered polja szyrokoho i popid hajem skraju.
Tam striłecka zabutaja mohyłońka stojała.
Mała, mała, newysoka i zarosła trawoju,
Tam strilnyka pochowały, jak win upaw u boju.
I rozijszłos dwa tabory, i wijna skinczyłas,
A pid hajem zabutaja mohyłońka łyszyłas.
Pasła diwcza dwi korowi i popid hajem skraju
Spohljanuła na mohyłu i spłakała zi żalju.
Popłakała i bławatu syńoho narwała,
Iz bratczykiw, iz dzwinoczkiw winoczok splitała.
Spłeła winok barwnyj-krasnyj iz cwitu żywoho,
Okwitczała nym mohyłu i bratczyka czużoho.
A zazulja na kraj haju i wylitaty stała,
I szczoranku szczastja-dolju komus kuwaty stała.
"Komu, komu?" – spytajete – "Tij ljubiji diwczyni,
Szczo striłecku zabutuju mohyłońku okwitczała meni".