Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U lisi u temnomu sered pachuszczych traw
Łeżaw kozak ranenyj, łeżaw, nenacze spaw.
Wse tychsze, tychsze, tychsze w kozaka serce b’je,
I temna nicz mynaje, i skoro deń bude.
Prybihła do myłoho i stała howoryt:
– Och myłyj, serce moje, och, szczo tobi bołyt?
– Bołyt mene, myłaja, bołyt prawa ruka,
Bo jeji poranyła kulja worożaja.