Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Hej tam pid lisom na trawi zełenij,
Tam łeżyt żownjar tjażeńko ranenyj.
Bez prawoj ruczeńky, bez liwoj nożeńky,
Tam łeżyt żownjar tjażeńko ranenyj.
Pryjszła do neho sama maty jeho,
Płacze, rydaje i żałuje jeho:
– Oj, synu, synu, to-s sja dowojowaw,
Bez prawoj ruczeńky, czom-s ne żałowaw.
Pryjszła do neho sama myła jeho,
Płacze, rydaje i żałuje jeho:
– Oj, myłyj, myłyj, de ż twoja ruczeńka,
Czym ty mnja pryhornesz do swoho serdeńka?
Niczym pryhornuty, ni na czim stojaty,
Tre meni takoho myłoho ne maty.
– Oj, myła, myła, ne stij koło mene,
Wozmy sy chustynku, obitry krow z mene.
Wozmy sy chustynku, tu, szczo-s wyszywała,
Budesz pam’jatała, szczo-s myłoho mała.
Budesz pam’jatała, szczo-s myłoho mała,
Szczo-s w wojskowim stani joho pochowała.