Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj czuty, czuty striły-harmaty,
Oj czuty, czuty, bo hudut.
Tam bytym szljachom na Ukrajinu
Siczowiji strilci idut.
Proszczała maty swojoho syna,
A brat proszczaw swoju sestru.
Mołodyj striłec proszczaw diwczynu,
Jak widchodyw na czużynu.
Podaw ruczeńku: "Buwaj zdorowa".
A w jeji słezy potekły.
"Ne płacz, diwczyno, ta j ne żurysja,
Może, powernu szcze kołys.
A, może, zhynu w boju wid kuli,
A ty mene ne spom’janesz,
Ne płacz, diwczyno, ta j ne żurysja,
Łysz szczyro Bohu pomołys".
Oj idut, idut siczowi strilci,
A zwidty idut worohy.
Wdaryła kulja strilcja u hrudy,
Win powaływsja iz konja.
I wysypały na nim mohyłu,
A sotnyk nadpys napysaw,
Szczo w tij mohyli spoczyw nawiky
Mołodyj striłec-powstanec.