Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ukrajinski naszi strilci, de wy, chłopci mołodeńki, łeżyte?
– W Ternopoli, [de] nasz Podił ridneńki[j].
I łeżymo wsi [w] temni[j] zemli, i tam spoczywajem,
I "na wiky wikom amiń" Boha wełyczajem.
Ne chowaw nas [ni] nasz ksondz, ani syła djakiw,
Ino nas pochowały cisarski wojaki.
Naszi strilci ukrajinski namy ne hordyły,
No [na] naszim temnim hrobi chrest nam postawyły.
Idut maty, katołycki mołytwy szepoczut:
– Tutky łeżat naszi dity, – sisty wże ne choczut.
Łeżat naszi strilci w hrobi, nichto si ne mołyt,
Sywi[j] sokił zaspiwaje – serce zadowołyt.
Spoczywa si moje tiło [w] hłybokij dołyni
I zabuło w żinci, w ditjach, i swojij rodyni.
Sywi[j] sokił prylitaje, daje znaty mami,
Ży zabytyj twij striłec, powik wikom amiń.
Żinka, dity Boha prosjat i Preczystoji Maty:
– Dopomoży, Maty Boża, moskalja prohnaty.
Moskałysko, wrażi[j] syn, ide, jak bezroha,
"Hurra, strilci! Hurra, wraz!" – to naszi trywohy.
Prożenim [sy] moskalja za Buh, za dołynu,
Tak zobaczym ridnu zemlju i swoju chatynu.
Jak zobaczyw nasz striłec swoju ridnu chatu,
Czorni oczi otworyw: "Chodit sjuda, tatu!"
A jak pryjszow otec, maty ta j stały płakaty:
– Berit mene, moja maty, do ridnoji chaty.
Tak ja budu Boha prosyw i Preczystu Maty,
A wona nam dopomoże moskalja wyhnaty.
Maty Boża, dopomoży woroha pobyty,
A naszomu panu-carju daj, Boże, prożyty.
A nasz cisar wże stareńkyj taje [dobre znaje],
Za swojimy ditoczkamy ruky załomljaje:
– Moji strilci mołodeńki wojujut wirneńko,
Ja was puszczu do Awstriji na zemlju ridneńku.
Ja was puszczu dodomoczku i dam wam medali,
Bo tam moje wirne wojsko krow swoju zływaje.
I wojujut moji strilci – prysjahały Bohu
I cisarju swomu panu,– ne wtika dodomu.
I wozmit sy do borby, wozmit karabiny,
A ży b za tym moskalom kaminni hrymiły.
Moje wojsko wirneńkeje, ne dajesi złapaty,
Bo propade twoja zemlja i ridnaja maty.
– Pane carju, Wy nasz pan, pryjszow-jim z newoli,
Oj wyznaw ne ciłyj roczok, hirka moja dolja.
Tam moskali mene były, tam si zbytkuwały
I bidnomu żomnjarowy sze sisty ne dały.
Ty Awstriju w okrajinu, ty nas prohanjajesz,
A typerka, wrażi[j] synu, ty typer zaznajesz.
Dam na tobi dwa sochari na ciłyj deń jisty,
Treba meni, mołodomu, [w] syru zemlju lizty.
A to ja szcze mołodyj choczu wojuwaty,
Chtiw by swoju ridnu zemlju nazad widibraty.
Isus Chrystos dopomih nam moskalja pobyty,
Teper złap mu za wurużi, ne daj mu si byty.
Stań my wsi wraz do borby i kryknim wraz "hurra!",
Jdy, moskalju, z Haliciji i z naszoho Buha.
Oj wtik moskal na tamtoj bik ta j staw, ta j dumaje,
Szczo Awstrija poza płeczi sływky posyłaje.
Na, moskalju, sływky syni, no duże twerdiji,
Ty prohanaw persz nas, chłopci mołodiji.
A typerka ty wtikajesz, a my za toboju,
Distanesz ty po kolinach aż tam pid wodoju.
Bo tam woda nemałeńka, budesz si topyty,
A my, chłopci mołodeńki, budemo tja byty.