Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Hotuj meni zbroju, pidkuj meni konja,
Bo ja sercem pochid czuju, diwczynońko moja.
Daj usta rożewi, daj pociłuwaty,
Chaj zahrajut na krisowi worożi harmaty.
Oj pidu ja, pidu, i sam de ne znaju,
A, może, ja i smert znajdu w dałekomu kraju.
Pryjdut towaryszi, meni zaspiwajut,
Pid jaworom w temnim hrobi mene pochowajut.
– Ne płacz, diwczynońko, serdeńko kochane,
Todi ty za mnow zapłaczesz, jak mene ne stane.
Daj my, myła, czowen i woskowu swiczku,
Naj sjadu ja, perepłynu czerez bystru riczku.
Dała myła czowen i woskowu swiczku,
Oj siw kozak, perepłynuw czerez bystru riczku.
Mama my kazała, nakazuwała:
– Ne wir, donju, kozakowy, bo budesz płakała.
Mamy-m ne słuchała, ne zrobyła-m wolju,
Typer-jem sja ostawyła, jak byłyna w polju.
Jak byłyna w polju, witrec powiwaje,
Oj jak tjażko na serdeńku, win toho ne znaje.