Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj u moho konyczeńka zołota pidkowa –
A jak sjadu, to pojidu do samoho Łwowa.
Hej, szcze piwni ne spiwały, ne dymyłos z chat,
Jak my koni posidłały, na sidelce posidały,
Stały wsi pidrjad!
Pryspiw:
Hej, sidelce, w nas sidelce,
Ty, konyku, skacz –
Hej, diwczyno, serce, serce,
Diwczyno, ne płacz.
Wże pan sotnyk wyjiżdżaje, napered staje,
"Czy ochota je?" – pytaje, – toho chwałyt, toho złaje,
"Szwungu" dodaje.
"Pane sotnyk, my z toboju! – zahuły usi –
Jak do czarky, tak do boju, kriwawoho pereboju,
Dużi my j micni!"
My u bij pidem kerwawyj za swojich bratiw, –
Ne dlja poczesty, dlja sławy – my zitnem ljackiji ławy
Naszych worohiw.
A jak z boju nam wertaty po trudach usich –
Mut diwczata nas witaty, ciłowaty, pryhortaty
Łycariw swojich.