Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Temni pohljady –
Wiczni spohady mrij
Choczu jich zabuty, wse szczo je – zahubyty
Temni pohljady
Stereżut moju tiń
Sny swoji widczuty ne dajut schowaty
Mij sołodkyj bil,
Czy zhadajesz obraz mij?
Dozwoływszy mojim slozam widczuty rany
Mij pekuczyj bil,
Ja znekrowlju hołos twij
Szczo powernuw moje im’ja iz zabuttja
Pryspiw:
Widczuwaju
Dotykom tyszi spohady
Slid załyszat swij
Na hłybyni wczorasznich mrij
Rozbudy mene
Pohljadom samoty
Daj meni widczuty deń, szczo je sohodni
Ne trymaj mene
U bezodni dumok
Temnym pohljadam dozwol mene ne wpiznaty
Pryspiw
Ta bil ne wypyty do dna
W meni joho hirka woda
Załysz moje żyttja
Skinczyłas hra
Ci tepli rany –
Nima samota
Schowajut słowa,
Moji poczuttja
Czas... czas zahojit twoje im’ja
Czas... czas, w jakomu nas wże nema
Zabute serce
Kołyska swidomosti
Fabuła
Wicznist
Na kraju
Temni pohljady
Zapowit