Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Odyn z nedobytych u dew’janosto perszomu
perestriw mene, pidbytoho, sered nicznoho Łwowa.
Nicznyj Łwiw pereważno nełeżyt jim –
ja, napewno, jedynyj, chto pro ce znaje.
Win takoż chotiw pywa, jak wyjawyłos, –
p’janyj maroder, uczasnyk bojowych dij i t.d.
"Brat! – kazaw do mene. – Brat! Piwa koncziłas,
ty predstawljajesz? Piwa koncziłas, żena uszła!"
Ja ne znaw, szczo buwaje na switi takyj rozpacz.
Meni wse pryczuwałosja szczos pro tretynu wod
i połyn.
Anheł u futbołci z tretim nomerom iszow po nebu
zi swojeju durnuwatoju dudkoju.
My obijnjałysja, niby pered stratoju.
Pereproszuju, pered startom.