Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ni piwsłowa ne buło obicjano,
Ni piwsłowa, tilky obnimaw,
Ni piwsłowa, ałe płacze diwczyna,
Nacze jij piwswitu obicjaw.
Bo wona, pobaczyła, czekajuczy,
Szczo w kochanni można kriz roky
Obicjaty i ne obicjajuczy
I bez kljatwy na wiky.
Ot todi raptowo, nacze błyskawka
Dumka b’je, wrażaje napował:
Skilky kljatw na switi ja ne wykonaw,
Bo wważaw, szczo ja jich ne dawaw.
I hirczyt peczal moja połynowa,
Kożnu myt ja dumaju nad tym:
Skilky czesnych sliw na witer kynuw ja,
Bo wważaw, szczo jich ne howoryw.
Bo wważaw, szczo ne buło obicjano,
Bo wważaw, szczo tilky obnimaw,
Tilky, tilky, ałe płacze diwczyna,
Nacze jij piwswitu obicjaw.
Żart pro kochannja
Rano czy pizno
Zapowit wczytelja
Żyttja – nacze son
Czorni kruky
Pro ce...
Zlitaje w nebo deń
Slipyj
Monołoh futbolista
Staryj witrjak
Zazdrist
Nawpaky
Metamorfozy
Szou-biznes
Dim dlja duszi
Wicz-na-wicz z soboju
Ironicznyj romans
Wikna
Popił
Piwdenno-Zachidna zaliznycja
Stoju na dorozi
Płacze diwczyna
Oj czyje ż to połe
Rozljuby mene
Ostannja kraplja doszczu
Szcze raz pro ljubow
P’jatdesjata zupynka
Poriwnjannja
Hroszi
Ja – sohodni doszcz