Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Sjademo, newistoczko, pohoworym, doczko,
Jak zrostyty pomiż nas złahodu j dobro...
Bo swekrucha, włuczeno u toczku,
To je rodu, to je rodu krow.
Bo swekrucha, newistoczko-doczko,
To je rodu, wsoho rodu krow.
Nam diłyty niczoho, moja szczebetucho,
I ljubow chaj synowa perejde tobi.
Ta jak budesz ty sama swekrucha,
Wznajesz, czom ja naczebto w żurbi...
Jak, daj Boże, budesz ty swekrucha,
Wznajesz, czom że ja łed-łed w żurbi...
Chocz bajduże zahałom, chto trymaje wiżky, –
Pliwsja b łysz simejnyj wiz szljachom ne trjaskym –
Ta jak syn mij w mene chocz na triszky,
Win u wsomu bude werchowym!
Jakszczo w mene win chocz napiwtriszky,
To u wsomu bude hołownym!
Sjademo, newistoczko, sjademo rjadoczkom,
Chaj wytajut pomiż nas złahoda j dobro,
Bo swekrucha, szczob ty znała, doczko,
To je rodu, to je rodu krow!
Bo swekrucha, newistoczko-doczko,
To je rodu, wsoho rodu krow!