Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Szcze switanok ne wstyh probudytys zi snu,
Szcze pid rosamy spljat dywni kwity.
Ja zapaljuju znowu małeńku swiczu,
Tycho tak, szczob tebe ne zbudyty.
Pryspiw:
I na tebe dywljus –
Ty wsmichajeszsja w sni,
Z tebe można pysaty ikony.
Ja na tebe moljus
I, zdajetsja meni,
Ja tebe ne pokynu nikoły.
A na wohnyk swiczi znow metełyk łetyt
I u połum’ji z bołem zhoraje.
A za nym szcze odyn, nad bezodneju sniw,
Ne wtraczaje nadiji – krużljaje.
Pryspiw
Ja nakryju tebe peljustkamy trojand,
Z wust sołodkych zirwu pociłunok.
Załyszaju na spomyn kochannja durman,
A w duszi szczastja wypytyj trunok.
Pryspiw
Szcze switanok ne wstyh probudytys zi snu,
Szcze pid rosamy spljat dywni kwity.
Ja swiczu pohaszu, nepomitno pidu.
Tycho tak, szczob tebe ne zbudyty.
Pryspiw:
I szcze raz podywljus –
Ty wsmichajeszsja w sni,
Z tebe można pysaty ikony.
Ja za tebe moljus
I, zdajetsja meni,
Ty mene ne pokynesz nikoły.