Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wysło lito babyne, rosamy uwinczane,
Jak czyjas rozłuka, jak czyjas peczal,
A w sadu osinńomu sumuwała diwczyna
I tułyłas pawutynka do jiji płecza.
Pryspiw:
Wse z’jawyłos wraz mojeju kazkoju,
Jak iszow znajomoju steżynkoju,
I widczuw, do diwczyny pryw’jazanyj
Babynoho lita pawutynkoju.
Żurawłynym okłykom osiń widżuryłasja,
Zahubywsja promiń w sirij dałyni.
Rozkaży, ljubow moja, może ty prysnyłasja,
Załyszywszy na proszczannja spohady sumni.
Pryspiw:
I łetjat do mene mriji rajdużni,
Jak idu znajomoju steżynkoju,
I tremtjat moji kołyszni radoszczi,
Zirwanoju witrom pawutynkoju.
Wże idut, idut snihy i zdajutsja wicznymy,
Jak moja rozłuka z prysmakom hirkym,
A w sadu zymowomu zasmutyłas diwczyna,
Niżno tułytsja sniżynka do jiji szczoky.
Pryspiw:
Skilky, skilky w nas iszcze ne skazano,
Znow pidu znajomoju steżynkoju.
Może, to peczal z’jawyłas kazkoju,
I roztane biłoju sniżynkoju.