Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Moji dumky w powitri rozsypani
Spowyti sołodkymy snamy dykymy
Striczkamy prozorymy, słowamy znykłymy
I znowu u obpikach duszu nykaju
Łetity do neba szljachamy błyżnimy
Chowaty zinyci, szczo bołem nasyczeni
I krow pid szkiroju sekundy widliczuje
Ne czuju nikoho – emociji niweczat
Spytatysja w niżnosti dozwołu muczyty
Styskaty w dołonjach wsi zasoby suczi
I ne skorystatysja prawom cym kruczenym
Ne spodiwajuczys cym kohos zworuszyty
Ja prosto i wkotre wże syłujus tiszytys
Szczo tysza isnuje ne tilky dlja tyszi
I z łehkistju można znedołenist znyszczyty
Probaczyty wse pidnimajuczys wyszcze...
Kontury switła po tiłu schwylowani
Pohljad bezhłuzdjam mojim aresztowanyj
Nadrywnymy chwyljamy serce znow złomłene
Posmiszka? Spokij? Ałe tilky zowni...
Widlitaj...