Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja projdusja bosymy nohamy,
Z swojim sercem zaspiwaju w takt
Bohusława najswjatiszymy steżkamy,
Szczo tak czasto wyrynajut w mojich snach
Pryłeczu do tebe, nacze witer,
Rozciłuju niżno twij porih.
Prypadu czołom u twoji kwity,
Sered ridnych i omrijanych dorih.
Pomoljus na sribni twoji wody,
Naberus z nych swiżoji snahy,
De w tumannych marewach switanku
Neńka Ros hołubyt berehy.
I nesutsja strimko myjut skeli
Jiji wody czysti, mow sloza,
I spiwajuczy badoro ta weseło
Moju duszu zakrutyła teczija.
Ja wdychnu powitrja bohusławske
Stojaczy u lisi wikowim,
Zanurjusja z hołowoj u sywu kazku,
Łisu swoju tuhu opowim
Czom sumujesz diwczyno Marusja?
Zaspiwaj nam piseńku swoju,
Chaj ja za kozactwom zażurjusja,
Chaj ja swoju duszu zweselju.
Hen z Łobunky wydno skriz dałeko –
Wydno riczky hołubu hładiń.
I cerkowni bani, mow łełeky
Znjałys u hospodnju nebo syń.
Zołoti polja łaskaje sonce,
Rozływajut tuhu sołow’ji
Zahljadajut tycho u moje wikonce
Bohusławski niżni weczory.
Hen, rozkydaw szczedro ta barwysto
Swoji zemli batko Bohusław,
Szczo meni z dytjaczoji kołysky
Łjubow do Ukrajiny peredaw.
I skilky b lit ne maw by za płeczyma,
Jakymy b ja steżkamy ne błukaw,
Czerez swity prostełytsja doroha rusznykamy
W błahosłowennyj, ridnyj Bohusław.