Z nowymy syłamy

Wykonawca:


ukrainian flag Większa czcionka | Mniejsza czcionka



Switanok – znowu roztuły powiky, prokljany żyttja nawiky
I znowu zapytaj u sebe "skilky"? Ne nabrydło?
I kincja ne wydno, a ty use stojisz na misci
I wse czekajesz, nu koły Zemlja na dwoje trisne
I czy z nebes wpade kusoczok Soncja i zihrije
Kożen pro ce mrije...
Prote i mriji ne dałeko, a prosto oczi ne spryjmajut
A namy wse u ljalky hrajut
I opustywszy hołowu, my czujem jak nas ljuto łajut
Ta wse ce łysz myttjewist, szczastja ricz prosta, jak dweri
I ja pyszu dlja tych, chto ne czytaje widpowid na steli
A prokydajetsja iz dumkoju w posteli,
Szczo wse ne tak pohano, i swit ne czorno-biłyj
I ne buwaje bljakłych koloriw, a je łysze mytec newmiłyj
A doswid nasz wse nabuwajetsja z rokamy
I tini nas nawczat, wony szcze dosi pomiż namy

Pryspiw:
Żyttja doroha – temna awtostrada
Promczys po nij i ne pomitysz wady
A nasołodżujsja myttjewistju i wyhljadom z wikna
Ne wir u dolju, a prożywaj żyttja spowna
Żyttja doroha – temna awtostrada
Promczys po nij i ne pomitysz wady
I ne dywyws nazad, bo tam łysz czas i slozy
Zabud pro ce, nemaje bilsze prozy

A muzyka, wona prekrasna...
Wona, jak promiń jasnyj, jakyj roztopyt lid na serci
I spałyt wse, szczo obpikaje, nacze percem
I zwilnyt duszu, szczo połyne wwerch za chmary
Na druhyj płan odrazu widijdut wsi sprawy,
Jak w dni, koły buły mali, j ne rozumiły, nu, czomu usi slipi?
Iz wikom w hołowi łysze nudni dumky...
Bezdumnyj pohljad, oczi tudy – za neboschyłom
I tiło postupowo pokydajut syły
Jich zminjujut nowi, zapownjujuczy wsi klityny
I wże ne pomiczajesz nudnoho czasu płynu
A je żyttja, i je use, czoho dusza bażaje
Wsoho chwataje, wse poczynajetsja iz nowoji storinky
Z’jawljajutsja widsutni dosi połowynky
I wse, szczo buło propade u pustoti swidomosti
A nowe z’jawytsja, pocznutsja nowi powisti...

Pryspiw