Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Widlitajut u wyrij dumky moji litni
I machajut łed-łed żurawłynym kryłom.
Widlitajut moji tepli mriji błakytni,
I osinnja żurba wże ljahła na czoło...
Ne tuży, ne sumuj, szczo lita promynuły,
Zaspokoju sebe ta ne strymaju sliz.
Ja wse bilsze i bilsz ozyrajus w mynułe,
Bo uże iz hory pokotywsja mij wiz!
A w dołyni tumany husti, sywo-bili,
Ne rozwijesz nijak, chocz machaj na wsebicz,
Pered nym usi bezporadni j newmili,
Prosto weczir pryjszow, a za weczorom – nicz!
To ż ty pyj, wesełys, ne płekaj w serci tuhu,
Szcze żyttja ne zijszło do szwydkoji riky,
Ty radij, szczo wono ne powtorytsja wdruhe,
I szczo w switi ocim ty jedynyj takyj!
Ne tuży, ne sumuj, szczo lita promynuły,
Zaspokojuj sebe, bo pidesz u nebut,
Ty wse bilsze i bilsz ozyrajsja w mynułe,
Szczob pobaczyt jasnisz swoju myłu majbut!
Ne tuży, ne sumuj, szczo lita promynuły,
Szcze żyttja ne zijszło do szwydkoji riky,
Ty wse bilsze i bilsz ozyrajsja w mynułe,
Szczob pobaczyt jasnisz swoju myłu majbut! (wes kupłet – 2)