Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Moja dusza zwilnjajetsja wid put,
Jij neobchidna neskinczenna put,
Jij neobchidni obriji kruti
I szczob niczoho zajwoho w puti!
Tjahar dribnyc i mudroszczi durnyc
Szpurnu na dno pokynutych krynyc.
Nechaj ide koszłata sujeta
W oczahy ta na bołota!
Nesu na płeczach nebo i peczal,
Nesu w oczach dowirływosti tral,
Mojij duszi, jak tonu oberton,
Potribni rany wzjatych perepon!
Potribna mudra tysza samoty,
Szczob z neji ljudjam pisnju prynesty
I deń prożyt, aż znajdetsja dusza,
I switło pyt z wełykoho kowsza!