Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja, piddanka swojich obow’jazkiw,
Ja, wasał swomu korolju,
Ja ljublju tebe tycho, bojazko,
Ja proszczalno tebe ljublju.
Ne żałkuj za mnoju. Ja miczena.
Mene kożne łycho zhrebe.
Na proszczannja, toboju zaswiczena,
Podaruju tobi sebe.
Ce b łyszytys. Ałe ne możu ja.
Nareczenoju narecze,
Zakołysuje, zaworożuje
Czornobryw’ja takych noczej.
A w mojemu kraju oj czystomu
B’jut harmaty, swystyt kartecz.
Ja ne żinka. Najkraszczi łycari
Nadi mnoju złomyły mecz.
Meni łehko, szczo wże aż trudno.
Meni straszno: zabudu parol.
Mene kłycze suworo i trubno
Mij obow’jazok, mij korol.
Ne każy, szczo ne maju raciji,
I dokoramy ne karaj.
Ja w ljubowi – jak w emihraciji.
Widpusty mene w ridnyj kraj.
Dolja
Rozłyłysja krynyci u mojij krowi...
Na dołyni tuman
Walkirija
Piseńka z wariacijamy
I znowu prołoh
W pusteli syzych weczoriw
Ukrajinske alfresko
Tyche sjajwo
Miż inszym
Walkirija (łuna bohiw)
Nedumano, nehadano...
Czumackyj Szljach
Hude wohoń
Moja ljubowe
Woyn
Kope sudbi
Rode mij
Zatinok, sutinok
Weczirnje sonce
Spyny mene
Łjubow i lito
Ołtar naciji
Dolja
Szukajte cenzora w sobi
Isus Chrystos
Epiłoh
Nacionalna Berehynja
Finita la tragedia