Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ubrawsja oreł za cara,
A szuljak za komysara,
A synycja za suddju.
I zlitałysja usi ptachy i pytały, chto Boha wydaw?
Najperszi ptachy – husy z biłoji Rusy:
– My prolitały, a Boha ne wydały.
A sokił każe: Ja wysoko prolitaju,
A nihde Boha ne wydaju.
A horobec każe: Szczo ja sydiw u chworosti,
Baczyw Boha na chresti.
A synycja każe: Ja wam budu za suddju.
A caplja każe: Tobi ne podoba buty za suddju,
Bo ty jesy żona,
Tobi podobaje koło peczi chodyty,
Horoch kołotyty, nam jisty waryty.
A ja budu za suddju, bo ja korotku odeżu maju.
Nihde sebe ne zamaraju.
Ja koło troch krynyc chodyła,
A nihde swojich sukoń ne zamoczyła.
Sonce i misjac prominnja swityły,
A ja swojich sukoń ne zamoczyła.
A kruk każe: Ja budu zakonnykom,
Bo ja czornu odeżu maju,
Nihde ne zamaraju.
A piweń każe: Ja dwa razy rodywsja,
A raz budu hynuty,
A pered swojeju smertju pokażu wam try mudrosti:
Persza mudrost – jak ja zaspiwaju,
Skażut ljude: "Sława tobi, Hospody".
A druha moja mudrost – chodżu pomeży steżeczkamy,
Wodżu kuroczok kupoczkamy.
Za te żinoczky wirczały jajiczky.
A tretja mudrost – jak meni pryjde wik i kinec,
To mene włożat żinci u hornec.