Większa czcionka | Mniejsza czcionka
I struna ne wytrymuje palciw
Iskra cja – wona zdatna wbywaty,
Załyszatysja w pam’jati.
Jakszczo wwimknetsja "tok"
U prychożij.
Daj – pomyłytysja nawmysne,
Dozwol – nabłyzytys na krok
W ostannij raz
ja łeczu, koły ty meni skażesz,
Ja pomru, jakszczo ty ne pomitysz
Pryspiw:
Moje dyke poczuttja!
Moje dyke poczuttja
Moje dyke poczuttja!
Moje dyke poczuttja
Zawtra pryjdu sered kwitiw, skażu niżno tobi: "kycja".
Nawit dywno: nam ne wystaczaje miscja.
Ja zrozumiw majże dwisti boljuczych pytań...
Nakipyło... puls na bilij ruci...
Nakipyło... zwuky, złyłys w odyn!
Zabery!
Z mene pohljad pekuczyj swij!
W ostannij raz!
Bereży!
W sobi mij terpkyj prysmak
Pryspiw
Chto skaże meni,
De mij "start", a de mij "stop",
De ja wpadu, de ja wstanu zawtra.
Ty pokazała swij "sort"!
Meni wse odno, jak ljaże karta teper...
W mene je łysz ce moje, dyke poczuttja!
I struna ne wytrymuje palciw
Iskra cja – wona zdatna wbywaty,
Załyszatysja w pam’jati.
Załyszatysja w pam’jati.
W ostannij raz.
Pryspiw