Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zadumała babuseńka
Na swit podywytsja,
Posyłaje didusja
Do liknepu wczytsja.
– Pożalij mene, staroho,
Obłysz swoji żarty,
Chiba ż taky w moji roky
Uczytysja warto?
– I stari j mołodi
Musjat use znaty,
Jak ne pidesz do liknepu,
Idy het iz chaty!
Baczyw didus, szczo bida,
Kryczyt duże baba.
– Ta pidu wże, ne kryczy,
Czortowa nachaba!
Piszow że win do liknepu
Ta wse babu łaje:
– Sama sydyt, jak toj peń,
A mene hanjaje.
Posadyły za stił dida,
Dały jomu knyżku.
– Bery, didu, ta uczys,
A ne sydy nyszkom.
Wczytsja didus Jawdokym,
Pro jiżu ne dbaje
I na sorom mołodym
W liknep szkandybaje.
Dywujetsja ljud uwes,
To nemało j dywa,
Wże kulturnyj nasz didus,
Jde do kołektywa.
Win pracjuje wże szczodnja,
De j rozum beretsja,
A babusja sydyt doma
I ne zworuchnetsja.
– Hodi sydit, babuseńko,
Idy łysz miż ljudy,
Hnała mene u liknep,
Chodim do kołbudu!
Jak poczuła ce babusja,
Trochy j ne zomliła.
– Cur tobi z tym kołbudom,
Ja szcze j ne howiła.
Jak zakryczyt tut didus
I tupnuw nohoju:
– Jak ne pidesz, rozwedus,
Zapyszus z druhoju.
Zljakałasja babuseńka,
Szczo ż robyty bude:
– Ne pyszysja iz druhoju,
Wedy do kołbudu.
U kołbudi jde kino,
Na ekrani myhotyt,
Did czytaje, a babusja
Na wse horło rehotyt.
– Pidu ż i ja u liknep,
Hodi wże drimaty.
Iz toboju w kołektyw
Pidu pracjuwaty.
Wże kulturni did i baba,
Use rozumijut.
Stały cerkwu obmynat,
Uże j ne howijut.