Większa czcionka | Mniejsza czcionka
– Ne jdy, pope, ty do cerkwy służyt,
Des twoja popadeńka zabiżyt.
Czytaw, czytaw pip łysty j perestaw,
Pryjszow k domu – wże popadi ne zastaw.
Po wułyci patłamy motaje,
Koho strine, popadeńky pytaje.
Jak prybiżyt popadeńka unoczi,
Aż pip chrope, jak czortjaka, na peczi.
– Bodaj tebe, popadeńko, bis uzjaw,
Za toboju wsi rukawa obirwaw.
Wyszczaja łebidońka, aniż krip,
Kraszczaja popadeńka, aniż pip.
– Oj dywysja ż, popadeńko, na mene,
Wże ne najdesz kraszczoho j od mene.
– Razwy b ja iz rozuma izijszła,
Szczoby ja sobi kraszczoho ne najszła?
Szyrokiji, dowhiji rukawa, szyrokaja, dowhaja boroda,
Czort popa ljubytyme, a ne ja.