Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nadwori doszcz, a w sinjach kaljuża,
Rozserdyłas myła na swoho muża.
Rozserdyłas myła na swoho muża,
Łjahła na picz spaty, ta jakby neduża.
A myłyj, sydjuczy, na picz pohljadaje:
– Czy ty łeżysz w złosti, czy wmyraty majesz?
Oj ustaw myłyj, bere odjahannja.
Pidu ja szukaty mylij pożywannja.
– Oj ustawaj, myła, bo ja prynis medu!
– Oj, bihme, ne wstanu, holiwky ne zwedu.
– Oj ustawaj, myła, bo ja prynis pywa.
– Oj, bihme, ne wstanu, bołyt w mene spyna.
– Oj ustawaj, myła, prynis ja horiłky!
– Oj, bihme, ne wstanu, szukaj sobi diwky!
– Oj ustawaj, myła, prynis ja dubynku,
Prynis ja dubynku ta j na twoju spynku!
A myła ustała, jak by j ne łeżała:
– Pryznajus po prawdi, ja zduru łeżała.
Mni nic ne boliło, ni ruky, ni kosti,
Tilky ja łeżała z wełykoji złosti.