Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Była żinka mużyka, piszła pozywaty;
Prysudyły mużyku żinku poprochaty.
Sydyt żinka na prypiczku, niżky pidobhawszy;
Stojit mużyk u poroha, szapoczku iznjawszy:
– Prosty mene, moja myła, szczo ty mene była:
Kuplju tobi harnec medu, konowoczku pywa.
– Oj od pywa bołyt spyna, od medu hołowa;
Kupy meni horiłoczky, szczob buła zdorowa.
Da szcze mużyczyszcze wczyny moju wolju:
Poskaczy ty hajduka da peredo mnoju!
Kryczyt mużyczyszcze, wzjawszys za boczyszcze:
– Hojja, hojja, moja myła,– ot i hajduczyszcze!
Ne dywitsja, panowe, szczo żinka wczynyła,
Szczo swojoho mużyka hajduka nawczyła!
Bo wże taka pora pryjszła, szczo szcze j ne buwało:
Jakyj didko ne pob’je, to j pyszy propało!