Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ej, zełeni kafli, biła pec,
Ne znała mi żena chliba wpec,
Łem ona mi jednu kurku upekła,
I to ta mi z peca utekła.
Pojimał ja jej na mosti,
Wytrepał ja jej po chwosti:
– De ty wtikasz, de ty, kuro szałena,
Tat ty wczera weczur peczena.