Większa czcionka | Mniejsza czcionka
– Czy ty mene, Wasylju, ne znajesz,
Szczo ty moju chatynu mynajesz?
Moja chata kraj wody, kraj wody,
Z wysokoho derewa, łobody.
Czorni oczi, jak teren, jak teren;
Koły ż my sja, Wasylju, poberem?
– Maju w bozi nadiju, nadiju,
Poberemsja w nedilju, w nedilju.
– De ż ty mene powedesz, powedesz,
Koły chaty ne majesz, ne majesz?
– Powedu ty w czużuju, w czużuju,
Zakym swoju zbuduju, zbuduju.
– Buduj, buduj z łobody, z łobody,
Do czużoji ne wody, ne wody:
Czuża chata – ne swoja, ne swoja,
Jak swekrucha łychaja, łychaja.
– Oj wyrosła sosońka na toku;
Czekaj mene, diwczyno, do roku.
– Chiba by ja rozumu ne mała,
Szczoby-m tebe do roku czekała?
– Deń by-m kosyw, deń by-m kosyw, deń by-m żaw,
Szczoby-m tebe, diwczyno, tebe wzjaw.
– Ani kosy, ani żny, ani żny,
No naważyws, to wozmy, to wozmy.
A ty ljubyw Paraszku, Paraszku,
Z mene czynysz ihraszku, ihraszku.
– Prysjaj-bohu ne ljublju, ne ljublju
I ljubyty ne budu, ne budu.
Oj mołodci, mołodci, mołodci,
Skażit mojij diwoczci, diwoczci,
Naj ne ljubyt inszoho, inszoho,
Ino mene jednoho, jednoho.
– Oj du, du, du, du, du, du, du, du,
Wrodyła-m sja na bidu, na bidu;
Horszkom wodu nosyty, nosyty,
Sołomoju pałyty, pałyty.