Większa czcionka | Mniejsza czcionka
– Oj czy meni wdowu braty, czy wdowy diwczynu,
Oj czy meni pustytysja w pustuju pustynju?
Ide hultjaj ułyceju, w sopiłoczku hraje,
Każut ljudy – to parubok, a win żinku maje.
Zakłykały mołodyci niczku noczuwaty,
Postawyły storożeńku – od bab wartuwaty.
Wartuwała storożeńka – wsi dobriji ljudy:
– Tikaj, tikaj, hultjajenko, bida tobi bude!
A mołodyj hultjajenko i sam dohadawsja,–
Zihnuws, zihnuws ponad tynom ta j w ziłli schowawsja.
Piszły tiji mołodyci toho ziłlja rwaty,
Stały toho hultjajenka slidy piznawaty.
Nema ż toho hultjajenka, nema joho tuta,
Powschodyła po slidoczkam szałfija ta ruta.
Oj wyskoczyw hultjajenko ta wzjawsja u boky:
– Podywitsja, mołodyci, jakyj ja wysokyj!
Podywitsja, mołodyci, u koho ja wdawsja,
Chiba daste kopu hroszej, szczob pożenychawsja!
Perebredu bystru riczku, na bereżku stanu –
Odna nese warenyky, a druha smetanu!
Perebredu bystru riczku, stanu na pisoczku –
Odna myła sztany nese, a druha – soroczku.
A kotora sztany nese, to ta moja bude,
A kotora rubaszeczku – puszczu pomiż ljude!