Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Siło dwa łełeky na w’jazku kraj chaty.
Ptaszenjat diżdałys. Wse jak u ljudej.
Tak mene płekała u dytynstwi maty,
I czerpaw ja syłu z mamynych hrudej.
Pryspiw:
Pam’jataju, mamo, Waszi hirki slozy,
Szczo łyłys wid horja j smutku unoczi,
A teper nad synom chodjat perszi hrozy,
I łetjat łełeczi wesnjani kljuczi.
Zawywaje witer, łystja obrywaje,
Nacze perwocwitom myhotyt zorja,
A mene, jak zawżdy, matinka czekaje,
Moja dobra ptaszka, kwitoczka moja.
Pryspiw
Siło dwa łełeky na w’jazku kraj chaty.
Ptaszenjat diżdałys. Wse jak u ljudej.
Tak mene płekała u dytynstwi maty,
I czerpaw ja syłu z mamynych hrudej.
Pryspiw