Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pid sołom’janym dachom
Spynywsja czas,
W chati kraj Bohusława
Nakryło nas.
Swit nawkoło
Pryjnjaw ziłlja spokusy,
Z Donu dodomu
Kozak wernuwsja.
Z Donu dodomu pryjszow kozak,
Dałosja kochannja jomu wznak.
Pustyła diwczyna konja w mak,
Na ńomu postawyła swij znak.
Pryspiw:
Kozakowe tiło ciłuwała diwczyna,
Mołoko zełene swoje diło robyło.
Kochannja, kochannja – Boh daw, Boh wzjaw,
Do joho prestołu kozak duszu pokław.
Kozakowe tiło ciłuwała diwczyna,
Mołoko zełene swoje diło robyło.
Kochannja, kochannja – Boh daw, Boh wzjaw,
Do joho prestołu kozak duszu pokław.
Bohusław! Bohusław!
Wydity Boha, ljudjam nełehko,
Swit neczestywyj kotytsja w pekło.
Łyszeń kochannja hołowu zbudyt,
Ałe wostannje szczastja ne bude.
Z Donu dodomu pryjszow kozak,
Dałosja kochannja jomu wznak.
Pustyła diwczyna konja w mak,
Na ńomu postawyła swij znak.
Pryspiw