Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Za ruhatkamy chodjat batjary,
I chocz ne łehko jim u żytti,
Ałe spiwajut, ne narikajut,
Bo w nych sercja zołoti.
Za ruhatkamy chodjat diwuli –
Sukni z pyrkalju, usta, jak mak.
Dzwinko rehoczut,
Paniw ne choczut,
Ino spiwajut sy tak:
Szczo ne każite –
Nema na switi,
Joj, jak serce batjara.
Proste, widwerte,
Dekoły wperte,
Joj, to serce batjara.
Zrobysz mu krywdu – to wraz obirwesz.
Kynetsja batjar, jak zwir.
A zrobysz mu dobre,
To win tobi też,
Sto raziw bilsze, powir.
Szczo ne każite –
Nema na switi,
Joj, jak serce batjara.
Batjaram zrodu
Żyttja ne szkoda,
Bo w nych taki sercja.
Za ruhatkamy, jak hrim udaryw,
Batjar za kraj swij bytys piszow.
Szanec dlja ńoho – bud-jaka szpara,
A medal joho – to krow.
Za ruhatkamy z wirow, nadijow
Piszły batjary na ljutyj bij:
Jiden z bahnetom, druhyj z fuzijow
Za honor twij i za swij.
Szczo ne każite –
Nema na switi,
Joj, jak serce batjara.
Proste, widwerte,
Dekoły wperte,
Joj, to serce batjara.
Łwiw czy Kanada – win łycar dorih,
Wsjudy nasz batjar toj sam,
Serdeńko złote widkryte dlja wsich,
Bude win tut, a czy tam.
Szczo ne każite –
Nema na switi,
Joj, jak serce batjara.
Batjaram zrodu
Żyttja ne szkoda,
Bo w nych taki sercja.