Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Widlitajut ptachy u wyrij,
Żowta osiń znow torknułas nas.
Obijnjała, witrom dychnuła,
Pryjszow jiji czas.
Tepłe lito promajnuło,
Ne powernetsja wono uże.
Spohady ti, szczo mynuły,
Pam’jat zbereże.
W chołodnyj łystopad nastawyt osiń zbroju,
Bołoto, doszcz i hrad hanjatymut za mnoju.
Nebo puste sire wysne nad zemłeju,
Osiń wże pryjszła i ja budu z neju.
Pomiż mokroji trawy baczu ja kwity
Harni j myli, mow małeńki dity.
Ta, na żal, ziw’jały wony zowsim.
Chodyt osiń. Zowsim żowta osiń.
W skroni dychaje witer,
B’jetsja chołodnym doszczem.
Ziw’jali wid chołodu kwity
Nakryju ja płaszczem...