Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Żyttja szczodnja minjaje mizansceny,
U switi sujety ne ty odyn,
Prochodjat ljudy, nacze manekeny,
Szczo wyjszły prohuljatys iz witryn.
Wony powilni, ne spiszat do chaty,
Zastyhła na szczokach błażenna myt,
Wony umijut myło posmichatys,
Ałe ne wmijut płakat i ljubyt.
Pryspiw:
Manekeny, manekeny iz rekłam,
Manekeny, manekeny tut i tam,
Harna poza, modnyj odjah, tełesmich,
Ta ne budmo, ljudy, schożymy na nych!
Czy netrywki w nasz wik serdeczni heny.
Czy prystrastej wohoń w duszi pohas?..
My iz toboju też, jak manekeny,
Szczo wystawłeni tilky na pokaz.
Hej, manekeny, czorni, rusi, syni,
Szcze j chwackyj kapeljuch na hołowi,
Wy może i prywabni, i krasywi
Ta wse odno chołodni j neżywi.
Pryspiw
Ja znowu wse prokruczuju spoczatku,
Odnak ne możu zrozumit, jak slid:
Chto na usta nakłejiw jim peczatku,
Chto do oczej jim prymorozyw lid?
Ja pidnimaju ruky, jak anteny,
Łowlju trywohy dawni pozywni.
Prochodjat ljudy, nacze manekeny,
I duże prykro robytsja meni.
Pryspiw (3)