Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Czerez lis-perelis, czerez more – nawskis,
Nowyj rik dlja ljudej podarunky nis.
Komu – szapku smuszewu,
Komu – ljulku deszewu,
Komu – moderni kastety,
Komu – fotonni rakety,
Komu – soli do baraboli,
Komu – try snopy witru w poli,
Komu – puszok na ryło,
A djadkowi Kyryłowi (3) – kryła.
Buw deń jak deń, i raptom – neporjadok,
Kufajku z-pid łopatok,
Mow nożem, proszyło.
Probywszy watu, zarjachtiły rado,
Na sonci zakypiły syni kryła.
Hołodni nebom, wyprostałys tuho,
Kowtały z neba synje merechtinnja,
A w djadka w serci – tuha,
A w djadka w serci – tini.
(Komu – dolju bahrjanu,
Komu – sonce z tumanu,
Komu – persa diwoczi,
Komu – smert sered noczi,
Szczob tebe dolja pobyła,
A Kyryłowi, prosty, Hospody,– kryła).
Żinka hołosyła: "Łjudy jak ljudy.
Jim dolja masłom, panjemajesz, huby zmastyła.
Komu – waljanky,
Komu – med od prostudy,
Komu – żom u hospodu,
A comu haspydu,
Prosty, Hospody,– kryła?!"
Tak Kyryło do tjamy briw,
I, szczob maty jakus swobodu,
Sokyru bruskom zadobryw,
I kryła obtjaw... ob kołodu.
Ta koły zachłynałys syczi,
Nasmichałysja zori z Kyryła,
I, probywszy soroczku wnoczi,
Znow kypiły prużynysti kryła.
Tak Kyryło z sokyroju i żyw,
Na kryłach nawit rozżywsja –
Kryłamy chatu wszyw,
Kryłamy obhorodywsja.
A ti kryła rozkrały poety,
Szczob jich muza buła nebezkryła,
Na ti kryła mołyłys estety,
I snyłosja nebo porubanym kryłam.
(A komu – nowi worota,
Komu – szyrszoho rota,
Komu – sonce w kyszenju,
Komu – dulju deszewu,
Szczob tebe dolja pobyła,
A Kyryłowi – nu, ne poszczastyt że
otak czołowikowi! – kryła).