Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ty pohljań, jaka nasza zemlja:
Dywowyżno, harneńka, bahata.
Zwidky wzjałas? – zapytuju ja
I chto toczno ce może skazaty.
Nawesni wona kwitne radije,
Łitom tiszytsja kożnyj, chto dbaje,
Osiń wsich nakormyty umije,
A zyma, szczo robyw zapytaje.
Pryspiw:
I prochodjat lita za litamy,
Wse rytmiczno i wse bez zupynu
Mabut, wse ż taky je chtos, nad namy,
Szczo tak dbaje pro nas kożnu dnynu.
Chto tobi i meni daw żyttja?
Czy usi my żywem, jak hodytsja?
Czy nam wybaczyt maty zemlja,
Jaka wse nam daje, ne skupytsja?
My ne wmijem w ljubowi prożyty,
Wse żywe, na żywe zazichaje.
I chtos musyt za ce nas ljubyty,
I chtos z sumom za wsim spohljadaje.
Pryspiw