Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Jak zabrały my w sołdaty, a zo mnow – usich
Parubkiw z seła, susidskych chłopciw mołodych,
Odjahły w mundyry siri, dały w ruky samostriły –
Serdeńko moje!
Ta z kożnisińkoho boju z dwadcjaty wertałos dwoje –
Spasy, Marije!
Nas szykujut, nas musztrujut, nacze na parad,
Każut: "Ty wże ne ljudyna – ty teper sołdat!"
Wid kadetiw – tilky łajka, kuchar urizaje pajku –
Serdeńko moje!
Unter każe, szczo my – bydło... Jak to wse meni obrydło!
Spasy, Marije!
Pryspiw:
Of! Zacwitut sady, nastane maj...
Boh wbereże mene wid kuli, powernusja ja u ridnyj kraj!
Prosłużyw ja u cisarja odynadcjat lit,
Perejszow dorih czymało ta pobaczyw swit:
Toj u switi zaprawljaje, chto najbilsze hroszej maje –
Serdeńko moje!
W koho kripki kazematy, je sołdaty, je harmaty –
Spasy, Marije!
Pryspiw
Jak nareszti ja z wijnońky dodomu pryjszow –
Posiczenyj-porubanyj ta z odnom nohow...
Ja za tym żalju ne maju – ditjam zabawky ładnaju –
Serdeńko moje!
Parubkiw łyszyłos mało – nema diwky, szczob ne dała!
Spasy, Marije!
Of! Zacwiły sady, kwituje maj...
Boh uberih mene wid kuli, powernuwsja ja dodomu!
Of! Zacwiły sady, kwituje maj...
Boh uberih mene wid kuli, powernuwsja ja u ridnyj kraj!