Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Szumyt pszenycja, jak Dunaj,
Doroha biła w połe kłycze,
A ty wid mene ne chowaj
Swoje zamrijane obłyczczja.
Ja tam kołys stojaw sumnym,
Koły proszczawsja z naszym połem
Ta sum rozwijawsja, jak dym,
Bodaj ne snywsja nam nikoły.
Brynyt na kołosi rosa,
Des ptacha stomłeno kyhycze,
Kochani oczi – nebesa,
Wołossja – zołoto pszenyczne.
U poli swij sribljastyj maj
Zirkam pokazuje topolja,
Szumyt pszenycja, jak Dunaj,
Stojit ljubow moja kraj polja.
Janholja
Wse załyszy jak je
Perepłeteni doli
Widlitaj
Narodżennja dnja
Ty pidpałyła raj
Na kraju
Szumyt pszenycja, jak Dunaj
Szokoładnyj szok
Samota