Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tychym szełestom tlijut zori
W tonkim sni ziw’jałoho sadu,
Dyryhentska pałyczka tyszi –
Syhareta w rukach neznajomky.
Ne każit, szczo my baczymos wpersze –
My znajomi wże ciłu wicznist,
Ałe nas na Zemli miljardy,
Tak neprosto buło zustritys.
Ja ljublju was, jak swoju samotnist –
Powernitsja do mene spynoju,
Swojim wołossjam zaw’jażit meni oczi,
Ne wpuskajte w moju duszu switła.
Pohoworym bez imen, bez ponjat,
Atrybutiw ljudskoji swidomosti –
Naszi duszi tak dawno buły
Piskom w hodynnyku ljudskych strażdań.
Wybaczte, smert ne maje prykras,
Nemaje ryfm u słowach poeta,
Nemaje soncja u waszych oczach,
I u mojich ne buło nikoły...
Tak wes pisok peresypawsja wnyz –
Znaczyt, my budemo razom nawiky.
Serce bez sercja, dusza bez duszi,
Jak dym bez wohnju,
Błukatymem zawżdy...
Tepli slozy lodjanych chrestiw
Atrybuty ljudskoji swidomosti
Potojbicznist pryczyn
Nima prysutnist
Padinnja
Suczasnyky Soncja
Slipi pazuri depresiji
Irżawi sutinky