Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Temno, w duszi mojij omana
Nebo chowaje tepli rany
Sonce, tak choczu joho wpustyty, wmity żyty
Baczu jak ljudy zawmyrajut
Zapach hroszej use wbywaje
Serce wkrywajetsja skłom, czomu radity?
Pryspiw:
Jak tak znykaje twoja kwitka
Znajesz, take buwaje ridko
Pljus na minus, wmykajemo rozmowu
Wirju w twoje słowo
Dywni diwczatka znow huljajut
Wse, wse na zołoto minjajut
A dusza, komu wona potribna? Nepotribna, bidna
Oczi, za oczi brudne słowo
Choczu tak łehko żyty wdoma
Znaju, probaczu jomu, bo wyszcze toho
Pryspiw
Ne zirwaty, ne złamaty
Sylnoju, tak możu staty
Tilky budu ja znaty – twoja, twoja kwitka!
Temno – omana
Nebo – jak rana
Sonce – tak choczu, tak choczu, jak...
Pryspiw