Większa czcionka | Mniejsza czcionka
My żywemo na meżi miż zemłeju i nebom...
A szczo dali, nad nebom? De wono zakinczujetsja?
Czy odrazu poczynajutsja nebesa?
Ni – miż nymy i nebom je pidprostir,
Zwanyj miżnebessjam.
Toj, chto żywe w nebesach, baczyt Zemlju
Kriz miżnebessja dirky.
Jich ljudy szukajut, ta szczastja ne znajut –
Odnostoronni wony.
Dowho szukaty j napewne ne znaty,
De ti chymerni dirky...
Nebo zitchaje j slizmy załywaje
Swoho terpinnja wiky.