Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
U tobi tak bahato storin.
Ja prosto ne rozumiju,
ja prosto choczu spytaty tebe:
czomu ty nastilky krasywa!?
Czomu w mene ciła kupa dywnych reczej,
jakych ja ne rozumiju,
jakych ja ne widkrywaju tobi,
bo ce wse może wbyty,
Tebe ce może wbyty.
Troszky bilsze, niż nawchrest,
zaw’jazałys wuzłyky,
i ne rozirwaty, i ne rozw’jazaty.
Dotorknutys do zinyc...
Ja nawik w tobi zastyh...
Wse ce tak spontanno
I czomus banalno.
Znaty, dumaty, sebe pobaczyty zi storony,
możływo, wse w żytti możływo!
Pryspiw
Z dwadcjat druhoji wesny
ja zakynu swoji pryncypy;
Ce buwaje ridko, ałe tak pomitno...
Druzi wsi zduriły, mow
wsich ponesło na ljubow,
i nichto ne wprawi,
tut wże nichto ne wprawi
strymaty czy zupynyty... ce ż normalno...
Treba buty nam... jakos żyty nam!..
Pryspiw